poniedziałek, 13 sierpnia 2012

Rozdział trzeci !

Rozdział trzeci :
Nie wiedziałam czy odebrać czy nie. Z policzka Oli coraz bardziej ciekła krew.
Odebrałam . W słuchawce usłyszałam głos Harrego . Pierdolił coś po angielsku , nie mogłam ogarnąć . Zrozumiałam tylko , że odczytali nasz list i z chęcią się z nami spotkają w Londynie . ^^. Poinformowałam ich  tym , że miałyśmy wypadek . Harry zaniemówił , spytałam czy jest . Odpowiedział , że tak . Powiedziałam mu , że zbytnio nie mogę rozmawiać , ponieważ ratownicy wiozą Olę do szpitala. Zdążył zapytać do jakiego . Odpowiedziałam: Wellington. Powiedział , że przyjedzie .
Trafiliśmy do szpitala Wellington. Ola została od razu podłączona do kroplówki , i zrobili jej wszystkie potrzebne prześwietlenia . Siedziałam na korytarzu . Usłyszałam głośny huk drzwi . Przyszedł Harry . Starałam się nie płakać , ale było ciężko. Spojrzał na mnie , i jego policzek uniósł się lekko. Na jego twarzy pojawił się uśmiech . Odwzajemniłam go .
Z sali lekarskiej wyszedł lekarz z wynikami Oli .
- I .. jak ?- spytałam
- Nie ma powodu do zmartwień . - odpowiedział lekarz.
 Ja i Harry bardzo się ucieszyliśmy . Poczułam ulgę .
- Kiedy będzie mogła wyjść ze szpitala ?
- Za 2 dni . Wcześniej nie .
 Jednak tym się bardzo zmartwiłam . Przecież nie miałyśmy wykupionego długiego pobytu w Londynie .
 - Harry... Dziękuję , że pofatygowałeś się przyjechać . Ale nie chcę już zabierać twojego czasu . Na pewno masz wiele innych ważnych spraw do załatwienia, niż siedzenie tu ze mną . - stwierdziłam .
 - Przecież ty tez tu nie musisz cały czas siedzieć . -odparł .
 - Jak to nie , przecież moja przyjaciółka mnie teraz potrzebuje, zmartwiła by się gdyby się obudziła a mnie nie byłoby przy niej.
 - Ale na pewno ucieszyła  by się gdyby wiedziała , że to dzięki Tobie trafiła tutaj i nic jej nie jest .
 - Może masz rację . Ale.. I tak nie mam gdzie pójść . Nie mamy pieniędzy na kupienie nocy w Hotelu . Może to i dobrze , że Ola trafiła do szpitala. Przynajmniej będziemy miały gdzie spać . - stwierdziłam stanowczo .
 - Jak to . . Przecież nie zostawię Cię tutaj .. Przenocujesz u mnie tyle ile będziesz chciała . W domu jest dużo pokoi , będziesz miała swój pokój .
- Ale jak ja Ci się potem odwdzieczę ?!
- Nie będziesz musiała . Wystarczy , ze pójdziesz teraz ze mną . .
- To chodźmy . ; >
-------------------------------> Minęło pół godziny i w końcu dotarliśmy do domu Harrego .
- To tu mieszkasz ?
- Tak, dziwne ?
-Nie po prostu z tego co pisały fanki twój dom wydawał się zupełnie inny .
- Heh. Przecież nie każdy może wiedzieć gdzie mieszkam . Przez moje wspaniałe fanki nie mógłbym wyjść nawet z domu .
- Też racja . Nie martw się nie powiem nikomu gdzie mieszkasz .  . Mam tylko do Ciebie jedną prośbę .
- No słucham .
- Nie pomyśl sobie , że chcę Cię wykorzystać . Nie chcę żebyś pomyślał, że jestem jak każda inna twoja fanka. Tylko dla pieniędzy . Chcę Cię poznać jako  zwykłego chłopaka Harrego , a nie jakko jednego z pięciu chłopaków 1D. Mam nadzieję , że Cię nie zawiodę. I że, mi zaufasz .
- Wiesz, każda dziewczyna tak mówi ale jak przychodzi co do czego to zachowuje się jak Eleanor Calder.
-A czyli jednak to prawda , że jej nie lubisz ?!
- Może nie to , ze jej nie lubię , ale nie przepadam za nią . Nie lubię być w jej towarzystwie . . Nie zezłość się na mnie ale nie lubię rozmawiać na te tematy z osobami których nie znam zbyt dobrze . Ja nic o Tobie nie wiem. Nie wiem skąd  jesteś , ile tak na prawdę masz lat . Więc może zmieńmy temat . . Chodź pokażę Ci twój pokój .
- Harry to nie musi być pokój oddany dla mnie czy po prostu dany mi . Chciałabym tylko łóżko i nic więcej .  Nie będę ci długo siedziała na głowię . Muszę ci się jakoś odwdzięczyć więc wybacz , ale pójdę teraz szukać pracy .
-Karolina ! Czekaj!! Powiedziałem już, że nie chcę żadnych pieniędzy . Wygrałyście wraz z Olą konkurs. Leciałyście samolotem który był jako gratis w tym konkursie . I miałyście w nim wypadek . Więc muszę to wynagrodzić i dać ci schronienie , bo taka moja rola .
- Ale Harry . . .
- Chodź już . Jak chcesz pójdziemy teraz do tego szpitala w którym leży Ola , a potem trochę się przejdizmey . Hmm. ?
- Świetny pomysł . Harry to prawda , ze mieszkacie razem z chłopakami ? Wszyscy  razem ?
- Tak ^^. Przynajmniej mniej czynszu .heh
- Sprytny jesteś. ; p
- A gdzie jest teraz Louis,Liam,Zayn, Niall ?Skoro nie ma ich teraz z Tobą ? ; ]
- Wyskoczyli na miasto , do MilkShake .
- Znowu pokrzyżowałam Ci plany ?
- Nie znowu !  I tak mi się nie chciało z nimi tam iść .
- Aham . Skoro będziemy ze Sobą chwilowo mieszkać wypadałoby się lepiej poznać .
-Masz rację . - stwierdził .
-To może powiesz co lubisz robić poza śpiewaniem ?
- Lubię oglądać sporty . Często chodzę na mecze piłki ręcznej i siatkówki . A ty co lubisz robić ?
- LUBIMY TO SAMO ! . ; ) . A tak poza tym to co jeszcze ?
- Lubię przebywać na świeżym powietrzu , rolki rower coś w tym stylu .
- To tak jak jaaa. Ale pacz , czy tam daleko to nie jest Ola ?
- No coś ty Ola ?! Przecież ona jest  w szpitalu .
- Własnej przyjaciółki bym nie poznała ?
- Wydaję mi się , że to nie ona .
Zbliża się . TO ona ! Ale co ona tu robi . Miała wyjść dopiero jutro . 
- Ola co ty tu robisz ?
- Jestem . A tak na serio to... Wypisali mnie wcześnie j .
- Mam dobrą wiadomość . Harry z chęcią zaproponował nam mieskzanie u niego tylko ile będziemy chciały . Może w końcu poznasz Nialla. Tak chciałąś go poznać .
Harry . To może wrócimy do Ciebie bo robi się już  późno .
Dobrze - stwierdził .
A chłopcy nie będą mieli nic przeciwko , że nowe współlokatorki ?
No coś ty !  A nawet jeśli to przecież jesteście ze mną i nie mają prawa was wygonić ! Oni tacy nie są !
Ale mi zimno . .
Daleko jeszcze ?
Nie. Z 5 minut i będziemy już u nas .
U nas ? Jak to u nas ? Chyba raczej u Ciebie !
Nie, mieszkacie u mnie wiec u nas .
Weszliśmy do domu . Dalej było mi zimno . Może masz gorączkę - spytał Harry . Niee, czułabym to po sobie . - odparłam .
Połóż się na kanapie, a ja w tym czasie przyniosę termometr i tabletki na ból głowy .
Przyniósł termometr , trzymałam go przez 3 minuty i wyszło 38 . Masz gorączkę!
 Nie tak tragiczną ! - odparłam . Było gorzej . Nic mi nie jest . Nie wstawaj z łóżka !!! Zakazuję ci tego ! Harry na prawdę nic mi nie jest .
Jeżeli nic Ci nie jest to mogę ci coś powiedzieć ?
Tak , śmiało . Mów .
Wiesz bo nie wiem jak Ci to powiedzieć ale od kąt Cię spotkałem wiedziałem już , że będziesz miłością mojego życia. Może to zabrzmieć głupio bo co chłopak w moim wieku może wiedzieć o prawdziwej miłości . Ale ja to czuję . i chociaż znamy się dopiero dwa dni czuję , że gdybyśmy tylko spróbowali udałoby się nam !
Teraz tylko wszystko zależy od Ciebie . Ja poczekam ile tylko będziesz chciała .
Nie dał mi dojść do słowa . Po swoim długim wyznaniu miłosnym do mnie dał mi całusa w policzek i odszedł . Gdy miałam go zawołać do domu weszli chłopcy . . .