Rozdział pierwszy:
Jedno spojrzenie, a od razu życie pięknieje. <3
Co rana , dzień rozpoczyna się tak samo.. Wstaję<zazwyczaj o 7:00> , jem śniadanie <jednak zanim je zjem zdążę się nim ubrudzić> , ubieram się i wychodzę do szkoły.
Jednak ten dzień był zupełnie innym dniem niż wszystkie.. <3. Była sobota , więc wstałam o 11:00. W pokoju było bardzo zimno , wiec musiałam się szybko ubrać, czego bardzo nie lubię . Ubrałam się w biało niebieska tunikę, i czarne leginsy. Kiedy poszłam do łazienki rozczesać włosy , usłyszałam głośnie dzwonienie mojego telefonu. Szybko rzuciłam szczotkę i pobiegłam odebrać telefon. Jednak było już za późno.. Odblokowując telefon zauważyłam , że mam dwa nieodebrane połączenia od mojej przyjaciółki Aleksandry. Nie mogłam oddzwonić , ponieważ nie miałam nic na koncie. Czekałam,aż zadzwoni znowu . Nie musiałam długo czekać , kolejny raz zadzwoniła po pięciu minutach . Przez przypadek ją rozłączyłam. Poszłam po mamy telefon i szybko do niej zadzwoniłam. Ola mówiła z takim przejęciem ,że z całej rozmowy pięciominutowej zrozumiałam tylko 10 słów. Więc wytłumaczyłam jej żeby mówiła wolniej i wyraźniej. Wydusiła w końcu z siebie słowo, po słowie. A na końcu zapytała : - i jak.?
- odebrało mi mowę .! . Właśnie dowiedziałam się , że wygrałyśmy bilety do Londynu na cały rok.! Byłam wniebowzięta .! Wyjeżdżamy już 28 lipca .!!! To już niedługo - odparła. Ale zanim tam pojedziemy , musimy spełnić naszą umowę. ! - Napiszemy do nich list, który musimy pięknie ozdobić.! Nazajutrz spotkałyśmy się u mnie aby go napisać. Zastanawiałyśmy się jak go sformułować aby był krótki , i na temat .Na znakomity pomysł wpadła Ola. W liście napisałyśmy :
Cześć jestem Karolina .(16 lat)
Cześć jestem Aleksandra. (16 lat)
Bardzo was lubimy , więc wzięłyśmy udział w waszym konkursie w którym do wygrania były dwa bilety do Londynu.!
Nie spodziewałyśmy się , ze aż tak dużo wiemy na wasz temat. Pisałyśmy to co nam najbardziej do was pasowało. Jednak internet był niezawodny.Mamy wielką nadzieję , że może was spotkamy w Londynie.
Podałyśmy też swoje numery telefonów, i swoje zdjęcia.
(list został napisany w języku angielskim).
Przed sobą mówiłyśmy , że na pewno do nas nie zadzwonią. Jednak każda z nas w głębi serca miała nadzieję , ze jednak zadzwonią.
Z każdym dniem co raz bardziej byłyśmy przekonane , żeby jednak wysłać ten list. Bałyśmy się jednak , czy sobie nie pomyślą , ze jakieś zwariowane i spragnione fanki chcą się z nami spotkać. List został wysłany dnia : 14-ego lutego.

Wspaniały <3
OdpowiedzUsuńO NAAS ♥
ciekawy! Dodawaj nastempny . ☺
OdpowiedzUsuń